Strona główna

Aktualności

Ożywić hajducki dworzec kolejowy.

Nowa inicjatywa chorzowskiego RAŚ wspólnie z lokalnymi środowiskami dotyczy ożywienia dworca w Chorzowie Batorym. Zapraszamy do odwiedzania i udostępniania profilu na Facebooku związanego z tym tematem.

Najwyższy czas ożywić Dworzec w Hjdukach Wielkich ! Na początek połączenia międzyregionalne ! Dlaczegomieszkancy Chorzowa czy Świętochłowic mają jeździć do Katowic czy Zabrza. Czy Batory jest gorszy od Będzina ?

Celem naszej inicjatywy jest przywrócenie postojów pociągów międzyregionalnych na dworcu w Chorzowie Batorym. Połączenia kolejowe realizowane w ramach dotowanej służby publicznej dla sporej rzeszy mieszkańców Chorzowa, Świętochłowic czy Rudy Śląskiej (łącznie 300 000 osób) są niełatwo dostępne z racji konieczności dojazdu do dworców w Katowicach lub Zabrzu.
Stacja Chorzów Batory wraz ze swoim zapleczem i bardzo dobrym skomunikowaniem komunikacją miejską z okolicznymi miastami jest wręcz predestynowana do obsługi połączeń międzyregionalnych. Obecnie przez dworzec w Chorzowie Batorym przejeżdża 20 par pociągów PKP Intercity. Sprawmy, byśmy mogli z nich korzystać, a nie tylko na nie spoglądać!

Chcemy postojów PKP Intercity w Chorzowie Batorym !!!

Śląscy nobliści.

Kalendarz ze Śląskimi Noblistami maszkety niy 🙂 gdyby ktoś chciał i miał miejsce by go odpowiednio wyeksponować może się zgłosić na chorzow@autonomia.pl lub udać się bezpośrednio do naszego biura na Wolności 74 i dostać go gratis. Zapraszamy.

Oświadczenie.

Żaden sąd nie przekreśli istnienia powojennych polskich obozów koncentracyjnych

Oświadczenie Zarządu Ruchu Autonomii Śląska z 6 stycznia 2017 r.

Wyrokiem w historyczną prawdę

Wyrokiem sądu portal Newsweek.pl zobowiązany został do sprostowania rzekomo fałszywych tez, zawartych w tekście pani Pauli Szewczyk, stanowiącym omówienie książki Marka Łuszczyny „Mała zbrodnia”. Za niedopuszczalne uznano stosowanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do miejsc odosobnienia i kaźni, zorganizowanych i administrowanych przez polskie władze w ostatnich miesiącach II wojny światowej oraz w okresie powojennym. Orzeczenie sądu jest kolejnym wyrazem patologii, toczącej polski wymiar sprawiedliwości.

Sądy przeciw Ślązakom

W grudniu 2013 roku Sąd Najwyższy, uchylając postanowienie Sądu Okręgowego w Opolu o rejestracji Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej, uznał swe prawo do rozstrzygania o tożsamości kilkuset tysięcy obywateli Rzeczypospolitej wbrew ich własnemu przekonaniu. Teraz sędziowie występują w roli ostatecznego autorytetu w dziedzinie historii, dekretując jedną narrację historyczną i wykluczając pozostałe. Jesteśmy świadkami wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości w celu ustanowienia dyktatu jednej pamięci i zamknięcia ust tym, którzy reprezentują inny pogląd na najnowsze dzieje Polski. W tym wspólnotom mniejszościowym – Ślązakom, Niemcom, Ukraińcom, Łemkom i wielu innym ofiarom radykalnie nacjonalistycznej polityki, prowadzonej przez władze Polski Ludowej. Zamiast uczciwej debaty i rozliczenia z przeszłością, mamy do czynienia z dekretowaniem przez sąd jej fałszywego obrazu.

W służbie polityki historycznej czy prawa?

Dyspozycyjność sędziów wobec większości i podzielanych przez nią przekonań nie jest mniejszą ułomnością niż uległość wobec ministra sprawiedliwości. Wykorzystywanie swojej pozycji nie w celu obrony praw mniejszości, lecz ich ograniczania w imię dobrego samopoczucia większości, kłóci się z zasadami państwa prawa. Polskie sądy od lat odmawiały osobom deklarującym narodowość śląską możliwości zrzeszania się. Nie wywoływało to sprzeciwu ani niepokoju tych, którzy dziś występują w roli obrońców niezależności wymiaru sprawiedliwości. Obecnie sąd chce zabronić publicznego kultywowania pamięci wspólnot, które w imię budowy jednolitego narodowo państwa i społeczeństwa poddawane były represjom w okresie stalinowskim. Zamyka się przy tym usta także tym Polakom, którzy wykazują dość dojrzałości i wrażliwości, by uczciwie spojrzeć na polskie dzieje.

Śląska pamięć przetrwa

Wyrzekając się swego prawa do opowiadania własnej historii własnymi słowami, wspólnota skazuje się na utratę tożsamości, a zatem na niebyt. Nie zamierzamy podzielić losu społeczności, które w wyniku czystek etnicznych, przymusowej asymilacji i wymuszanej emigracji zniknęły z polskiej przestrzeni. W dniu 27 stycznia kolejnym marszem z Katowic pod obozową bramę w Świętochłowicach-Zgodzie przypomnimy o ofiarach polskich i sowieckich obozów koncentracyjnych na Górnym Śląsku. Naszej pamięci nie przekreśli żaden wyrok sądu.

Za Zarząd Ruchu Autonomii Śląska

[—] Jerzy Gorzelik

Powojenne obozy na Górnym Śląsku

Pamięć historyczna w Polsce zdominowana jest przez doświadczenia polskiej większości. Nacjonaliści próbują narzucić swoją wersję historii mniejszym wspólnotom pamięci, Ślązakom, Kaszubom czy Łemkom. Mniejszy nie oznacza jednak mały, a ofiary mniejszych nie są mniej ważne niż ofiary polskiej większości.

Dołącz do nas na Facebooku