Autonomia Śląska

Po zamachu majowym z 1926 r. rząd centralny rozpoczął próby demontażu śląskiej samorządności. Do zadania tego wyznaczono wojewodę Michała Grażyńskiego. Przysłany w teczce Małopolanin z trudem realizował powierzone mu zadanie. Aż do 1935 roku w Sejmie Śląskim utrzymywała dominującą pozycję górnośląska chadecja z Korfantym i Wolnym na czele, która w regionie stawiała silny opór wobec dyktatury piłsudczykowskiej. Apogeum polityki unifikacji nastąpiło wraz z uchwaleniem konstytucji kwietniowej. Ta uchyliła przepis art. 44 Statutu Organicznego głoszący, że ograniczenie bądź też likwidacja autonomii nie może nastąpić bez zgody Sejmu Śląskiego. Mimo tak rażącego pogwałcenia prawa, sanatorzy nie zdecydowali się formalnie znieść autonomii. Po zmienieniu ordynacji wyborczej we wrześniu 1935 opanowali ostatecznie regionalny parlament.
O tym, jakie emocje wśród Ślązaków wzbudzały zakusy polskich nacjonalistów, świadczy jedna z wypowiedzi Marszałka Sejmu Śląskiego, Konstantego Wolnego.
Uważam, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby dla celów agitacyjnych, dla blagi, dał Śląskowi Statut autonomiczny (czyt. autonomię), to byłby się jako ustawodawca sprostytuował. (Brawa!) Sprostytuował byłby się przez to także Rząd Rzeczypospolite j Polskiej. Jeżeli żądałem postanowienia zawartego w artykule 44, to właśnie z tego powodu, że byłem zastępcą Komisarza Plebiscytowego i nie chciałem, aby w przyszłości powstały niejasności i ażeby mógł ktoś zarzucić, żeśmy pracowali dla blagi, dla celów agitacyjnych, w zamiarze usunięcia tego, co dano, gdy cel będzie osiągnięty. To tylko chciałem powiedzieć w interesie prawdy. (Sprawozdanie stenograficzne z 46. posiedzenia III. Sejmu Śląskiego z dnia 15 stycznia 1935 r.)
Posted in Bez kategorii.