Górnośląskie ofiary 1 Wojny Światowej.

Pamiętaj Górnoślązaku bilans strat wojennych z Górnego Śląska wyniósł 56 tysięcy zabitych i około 28 000 rannych, którzy zostali na trwałe inwalidami.Mało kto dziś o tym wspomina nasi dziadkowie gineli na frontach 1 wojny i tracili życie.W naszym mieście obecnie Chorzowie nie było rodziny, która nie straciła by kogoś w wyniku działań wojennych.

Pamiyntomy.

Franz Waxmann, Kurt Alder, Fryderyk Wilhelm Reden co łączy te postacie znane na całym świecie ? Otóż drodzy Państwo pierwszy laureat dwóch Oskarów drugi laureat nagrody Nobla z dziedziny Chemii urodzeni w Królewskiej Hucie obecnie Chorzów. Trzeci był twórcą potęgi nie tylko Królewskiej Huty ale i kilku innych miast Górnego Śląska. Dlaczego więc przeciętny Chorzowianin tak niewiele wie o tych wybitnych postaciach ? Może problemem jest właśnie to gdzie się urodzili, gdzie pracowali w wypadku Redena ? Wyobraźmy sobie sytuację taką Waxmann rodzi się w Lublinie , Alder w Przemyślu a Reden nazywa się Redenowski i rodzi się w Krakowie. Gwarantuję , że wszystkie podręczniki szkół podstawowych, średnich mówiły by z dumą o nich. Dzieci miały by obowiązek wymieniać te nazwiska jednym tchem obok Reymonta, Sienkiewicza, Marii Cuire – Skłodowskiej czy Andrzeja Wajdy. Dlaczego więc tak mało wiemy o nich? Nawet mieszkańcy naszego miasta nie wiedzą nic albo prawie nic. Przyczyna jest prosta i wskazana na początku tego teksu oni urodzili się lub pracowali w Królewskiej Hucie na nie polskim wówczas Górnym Śląsku i co chyba jeszcze ważniejsze nie byli Polakami. Czy zastanawiali  się kiedyś Państwo nad tym jakie inne miasto w Polsce może się pochwalić „ u nas urodził się noblista i laureat dwóch Oskarów” proszę zadać sobie trochę trudu i sprawdzić ile takich miast w Polsce jest pewnie będziecie zdziwieni.

Nasze miasto nasz Chorzów jest wyjątkowy proszę mi wierzyć, kiedyś nie tak dawno temu na początku XX wieku było bardzo bogate widać to chociażby na widokówkach, które wszyscy teraz podziwiamy. Misternie wykończone elewacje, płaskorzeźby piękne figury zdobiące budynki, dzisiaj już  niestety strasznie zaniedbane. Przychodzili tutaj na świat wyjątkowi ludzie i nadal przychodzą, nieżyjący już niestety  Ryszard Riedel czy Mirosław Breguła znani w całym kraju frontmeni  zespołów Dżem i Universe. Dla nas mieszkańców nie powinno mieć znaczenia pochodzenie, narodowość czy wyznanie.  Ludzie, o których piszę powyżej tworzyli i nadal tworzą obraz naszego miasta! mimo , że już ich nie ma z nami nadal mają wpływ na to jak  miasto jest postrzegane tu w Polsce, Europie i na całym świecie. Nie powinniśmy mieć kompleksów to my powinniśmy pielęgnować naszą historię nasze dziedzictwo. To my możemy się chwalić , że pochodzimy lub mieszkamy w mieście , które wydało na świat tak wielkich ludzi .

Niestety tak już jest w naszym kraju, że nie możemy liczyć na wsparcie Państwa, które docenia tylko swoich. Przykre to ale jakże prawdziwe. Pamiętajcie więc i mówcie o tym swoim dzieciom, znajomym, rodzinie wszędzie gdzie tylko to możliwe. Jo tak robia  godom „urodziyłech się w Chorzowie tam kaj na świat prziszoł Kurt Alder Noblista i Richat Ridel z Dżemu”  spróbujcie zoboczycie zaskoczenie i niedowierzanie na twarzach  rozmówców.

1 Listopad to taki dzień , w którym można symbolicznym zniczem wspomnieć naszych bliskich i tych , którym pamięć się należy . Chorzowskie koło Ruchu Autonomii  Śląska wzorem lat poprzednich  zaświeciła znicze w miejscach upamiętnienia naszych wybitnych mieszkańców z Wielkich Hajduk Królewskiej Huty i z Chorzowa.

Krzysztof Szulc

Muzeum Hutnictwa z Ministerialnym dofinansowaniem ?

Ministerstwo przyznało dofinanswanie do powstającego na terenie Huty Królewskiej Muzeum Hutnictwa ponad 20 mln złotych.Wniosek był składany wspólnie z Muzeum Górnictwa w Zabrzu jezeli to prawda to super informacja jako radny Chorzowa zaproponowałem by drogę prowadzącą do powstającego Muzeum nazwać aleją Śląskich Noblistów może się uda. Należy dodać , że pomysłodawcami całego przedsięwziecia pod tytułem Muzeum Hutnictwa w Chorzowie są Henryk Mercik oraz Jerzy Gorzelik.

Krzysztof Szulc

Telewizja Telpol o naszej akcji

Prezydent zakupił 100 śląskich elementarzy

Śląskie elementarze w szkołach to kolejny krok, który może pomóc w promocji górnośląskiej tożsamości wśród najmłodszych mieszkańców Chorzowa.

Opublikowany przez Telpol INFO na 14 października 2017

Ślabikorze we chorzowskich szkołach.

Jak co roku chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska brało udział w akcji „Tyta dlŏ piyrszoka”. Zwyczaj obdarowywania rozpoczynających naukę dzieci tekturowym rogiem wypełnionym słodyczami pochodzi z Niemiec, gdzie w ten sposób świętowano już od początku XIX wieku. W naszym mieście w akcję zaangażowanych jest kilkanaście osób. Korzystając z okazji, chciałem serdecznie podziękować członkom chorzowskiego RAŚ, ale też ludziom dobrej woli, którzy dołączają do akcji. Zawsze podkreślam, że wszystkie nasze działania są finansowane z własnych składek. Jednak inaczej jest z akcją „Tyta dlŏ piyrszoka” – tutaj zaangażowani są ludzie, którzy niejednokrotnie z RAŚ nie mają nic wspólnego, ale widzą sens pomagania, wspierania słabszych, zwłaszcza najmłodszych. Dobrze też wiedzą o tym, że  na Górnym Śląsku nie może być mowy o tym, coby bajtel do piyrszyj klasy szoł bez tyty.

Ślabikorze do chorzowskich szkół

 

Rozpoczęcie roku szkolnego, czyli początek edukacji, dla nas już jest edukacją – edukacją regionalną, która leży nam na sercu i o którą od lat zabiegamy. Miło nam poinformować, że udało się nam przekonać prezydenta Chorzowa  do zakupu „Ślabikŏrza” czyli naszego ślōnskigo elementarza. Dzieci w szkole będą miały możliwość zetknąć się ze ślōnskōm gŏdkōm, ale też z górnośląskimi zwyczajami, naszą muzyką i twórczością literacką. To kolejny krok promujący górnośląską tożsamość od witaczy po ślōnsku, sprowadzeniu przez nas Super Hanysa do Chorzowa po Dziyń Ślōnski Fany czy promocję akcji Gŏdōmy po ślōnsku. Bardzo cieszy nas zrozumienie, z jakim do naszych pomysłów podchodzą władze miasta. Tym bardziej, że w większości przypadków to my sami je finansujemy. Podobnie jest też z zapowiadaną już przeze mnie akcją wycinania samosiejek z przepięknego zabytkowego budynku, który obecnie zajmuje poczta polska. Otrzymaliśmy już stosowne zezwolenia i pod koniec września lub też na początku października będziemy usuwać z dachu budynku poczty nie samosiejki, ale właściwie już drzewa.

Ratusz Hajducki miejski ?

 

Ze spraw bieżących wspólnie z koleżanką Izabelą Nowak przekazaliśmy prezydentowi miasta propozycje do budżetu  na rok 2018. Na liście znajdują się propozycje dla wszystkich dzielnic, część z nich pokrywa się z naszym programem wyborczym, część to propozycje nowe, o których szczegółowo będziecie mogli Państwo przeczytać na naszej stronie internetowej www.chorzow.autonomia.pl.

Na koniec chciałem przekazać dobrą informację chyba dla wszystkich mieszkańców naszego miasta, a na pewno dla zamieszkujących Hajduki Wielkie. Prawdopodobnie miasto przejmie Hajducki Ratusz! Stosowna uchwała została przyjęta na sierpniowej sesji rady miasta. Koszt związany z przejęciem tego obiektu to 2,4 ml zł plus dwie nieruchomości zlokalizowane przy ulicy Stefana Batorego. Mając świadomość, od jak dawna ta sprawa bulwersuje mieszkańców, sposób, w jaki budynek został oddany i stan, w jakim się obecnie znajduje, będziemy monitorować i informować na bieżąco, co dzieje się w tej kwestii. Obecna nasza wiedza jest taka, że właścicielem budynku jest Olaf Gruszka i ,że jest propozycja prezydenta, by w tym budynku zafunkcjonowała siedziba Metropolii. Pożyjemy, zobaczymy. Oby ten Hajducki Ratusz odzyskał dawny blask. Tego wszyscy sobie życzymy.

Krzysztof Szulc

Stanowisko RAŚ w sprawie referendum w Katalonii

Stanowisko Zarządu Ruchu Autonomii Śląska w sprawie referendum niepodległościowego w Katalonii

Katalonia potrzebuje Europy, Europa potrzebuje Katalonii
Referendum niepodległościowe, przeprowadzone 1 października 2017 roku, stanowi konsekwencję rozczarowania części katalońskiej społeczności ograniczeniami regionalnej autonomii i demonstrowanego przez rząd w Madrycie braku woli dialogu. Inaczej niż Kraj Basków, korzystający z daleko idącej finansowej niezależności od władz centralnych, Katalonia pozbawiona została instrumentów łagodzenia skutków kryzysu ekonomicznego. W efekcie mieszkańcy regionu winą za jego przebieg i skalę obarczyli Madryt, co spowodowało wzrost nastrojów niepodległościowych.
Hiszpański rząd na próbę realizowania prawa do samostanowienia przez społeczność katalońską w drodze demokratycznego głosowania zastosował wobec niej szereg represji niedopuszczalnych we współczesnych państwach demokratycznych. Wysłanie do regionu sił policyjnych potwierdza brak woli dialogu i wejście na drogę konfrontacji. Świat obiegły zdjęcia starć na ulicach katalońskich miast. Obrazy te długo budzić będą emocje, utrudniając porozumienie między stronami sporu. Powstrzymanie eskalacji konfliktu nie wydaje się możliwe bez ingerencji międzynarodowej.
Przykład emancypujących się regionów Królestwa Hiszpanii pokazuje, że decentralizacja to proces, który winien postępować w miarę wzrostu możliwości i aspiracji regionalnych społeczności. Szersza autonomia Kraju Basków pozwoliła nie tylko skuteczniej rozwiązywać problemy ekonomiczne, ale także zamknąć mroczny rozdział, jakim był terroryzm ETA. Nie przez przypadek dziś miejscem konfrontacji jest zależna finansowo od władz centralnych Katalonia. Pat w relacjach między Barceloną a Madrytem dowodzi, że sporów między państwami Unii Europejskiej a zbuntowanymi prowincjami nie można traktować jako wewnętrznej sprawy tych państw, narażonych na pokusę użycia siły wobec swych obywateli. Wspólnota europejska powinna wypracować zasady i procedury rozwiązywania podobnych konfliktów. Jej obojętność wobec siłowego tłumienia dążeń Katalończyków do samostanowienia odbierana będzie jako wyraz słabości i pogłębi kryzys zaufania wielu Europejczyków do instytucji unijnych.
Od władz Rzeczypospolitej Polskiej oczekujemy, że wobec zaistniałego konfliktu twardo staną w obronie zasad demokracji, stanowiących jeden z fundamentów Unii Europejskiej.
Zarząd Ruchu Autonomii Śląska
Katowice, 1.10.2017 r.

Czy warto organizować ” Marsz Autonomii”?

Dzień Ślonski fany i Marsz Autonomii w jednym dniu tak właśnie było w 2017 roku. Chorzowskie koło Ruchu Autonomii Sląska  przygotwało w tym roku sporą niespodzinkę, nie tylko dla mieszkańców Chorzowa ale też i osób przejeżdzających przez nasze miasto. Udało nam się uzyskać zgodę Pana Prezydenta Chorzowa na wyeksponowanie dużej fany złoto modrej z Adlerem na szczycie szybu Prezydent. Dwanaście metrów kwadratowych bo tyle sobie liczyła, dumnie powiewało   nad naszym miastem od 13 lipca, wyglądało to naprawdę imponująco. Tradycyjnie już też przyozdobiliśmy naszą Wolkę  oraz front gmachu Urzędu Miasta.

 

Wszystko to po to by przypomnieć mieszkańcom naszego miasta o tym, że druga Rzeczypospolita ustawą z 20 lipca 1920 gwarantowała nam Autonomię. Jak było potem wszyscy pamiętają czy też raczej powinni pamiętać. Kiedy już  Autonomią się cieszyliśmy sanacyjne władze Polskie robiły wszystko by ją ograniczać. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć co nie udało się przedwojennym władzom Polski udało się powojennym.

 

Dziwi postawa obecnych władz, które na każdym kroku podkreślają swój antykomunizm. Przecież wystarczyło by unieważnić nielegalny powojenny dekret Bieruta znoszący Autonomię i rozpisać wybory do Sejmu Sląskiego . Tyle teorii w praktyce dobra zmiana nie jest zainteresowana samorządnością, władza ma być skupiona w stolicy i najlepiej w rękach jednego człowieka. Polska ma być jednobarwna  i najlepiej gdyby była jednopartyja. Każdy kto nie czuje się stu procentowym Polakiem może się pakować, tylko co z nami Slązakami, Kaszubami, Łemkami. Kiedyś byliśmy potrzebni do roboty w kopoalni  czy w hucie a teraz ? Dwu językowe tablice przeszkadzają,  kodyfikacja godki przeszkadza, uznanie Stowarzyszeń mających „narodowość śląska” w nazwie  też nie pasuje. Czy to czegoś Panstwu nie przypomina ?  Należy więc zadać pytanie czy wywieszanie flag przypominanie o przedwojennej autonomii organizowanie Marszu Autonomii ma sens. Moim zdaniem po stokroć tak ! trzeba skończyć z wizerunkiem Ślonzoka z krupniokiem i piwem w ręce  z cepeliadą i tą przysłowiową dupowatością. Wiem  to nie leży w naszej naturze „ synek to niy pasuje”, „dej pokój” , „ co pedzom ludzie” „ niy odzywej sie bo się nagrabisz” ile razy jo to słyszoł ?

Drodzy Państwo jeżeli my nie zaczniemy się upominać o swoje to nas nie będzie. Jedno dwa pokolenia i po Slonzokach po godce nie będzie śladu. Będą imieniny zamiast urodzin , zamiast dzieciątka będzie gwiazdor a zamiast mikołaja bydzie biało czerwony grubawy Pan z popularnym napojem w ręce.

Dlatego zapewniam chorzowski RAŚ znowu w przyszłym roku w okolicy połowy lipca przypomni o tym, że jesteśmy żyjemy znowu będzie  złoto modro ku naszej uciesze. Przypomnimy  o   autonomii,  w sposób pokojowy całymi rodzinami przejdziemy przez Katowice. Udowadniając po raz kolejny, że nasze działania nie są wymierzone przeciw komukolwiek my upominamy się  o swoje, o to co nam kiedyś dano a następnie odebrano i o nasze dzidzictwo. Jesteśmy to winni naszym rodzicom, dziadkom, pradziadkom.

Krzysztof Szulc

Rondo „Klimzowiec”

Ocalić od zapomnienia nazwy miejsc  potocznie używanych .

Dzięki staraniom radnych Ruchu Autonomii Śląska Izabeli Nowak i Krzysztofa Szulca  rondo u zbiegu ulic. Gałeczki i Górniczej będzie nosić nazwę „Rondo Klimzowiec” nazwa używana od zawsze przez mieszkańców tej części  naszego miasta. Udało nam się odnaleźć najprawdopodobniej  najstarszą nazwę „Klimsawiesc” zapisaną  w dokumentach z roku 1890 „Geschichte der Stadt Königshütte in Oberschlesien”. Na mapce zostało oznaczone rondo w dzisiejszej lokalizacji.

 

 

Pismo w sprawie nadania nazwy rondu do Pana Prezydenta Kotali.

Chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska zwraca się do Pana Prezydenta Chorzowa z wnioskiem o rozpatrzenie propozycji nadania nazwy rondu zlokalizowanemu przy skrzyżowaniu ulic Gałeczki, Górniczej, al. Wojska  Polskiego. Proponujemy nazwę „ Klimzowiec „ , nazwa nawiązuje do historycznego nazewnictwa  stosowanego dla tej dzielnicy. Klimzowiec jest  potocznie używany  do dnia dzisiejszego  przez mieszkańców. Upamiętnienie tej nazwy poprzez nadanie nazwy rondu w tej lokalizacji  jest naszym zdaniem jak najbardziej uzasadnione.