Strona główna

Aktualności

Telewizja Telpol o naszej akcji

Prezydent zakupił 100 śląskich elementarzy

Śląskie elementarze w szkołach to kolejny krok, który może pomóc w promocji górnośląskiej tożsamości wśród najmłodszych mieszkańców Chorzowa.

Opublikowany przez Telpol INFO na 14 października 2017

Ślabikorze we chorzowskich szkołach.

Jak co roku chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska brało udział w akcji „Tyta dlŏ piyrszoka”. Zwyczaj obdarowywania rozpoczynających naukę dzieci tekturowym rogiem wypełnionym słodyczami pochodzi z Niemiec, gdzie w ten sposób świętowano już od początku XIX wieku. W naszym mieście w akcję zaangażowanych jest kilkanaście osób. Korzystając z okazji, chciałem serdecznie podziękować członkom chorzowskiego RAŚ, ale też ludziom dobrej woli, którzy dołączają do akcji. Zawsze podkreślam, że wszystkie nasze działania są finansowane z własnych składek. Jednak inaczej jest z akcją „Tyta dlŏ piyrszoka” – tutaj zaangażowani są ludzie, którzy niejednokrotnie z RAŚ nie mają nic wspólnego, ale widzą sens pomagania, wspierania słabszych, zwłaszcza najmłodszych. Dobrze też wiedzą o tym, że  na Górnym Śląsku nie może być mowy o tym, coby bajtel do piyrszyj klasy szoł bez tyty.

Ślabikorze do chorzowskich szkół

 

Rozpoczęcie roku szkolnego, czyli początek edukacji, dla nas już jest edukacją – edukacją regionalną, która leży nam na sercu i o którą od lat zabiegamy. Miło nam poinformować, że udało się nam przekonać prezydenta Chorzowa  do zakupu „Ślabikŏrza” czyli naszego ślōnskigo elementarza. Dzieci w szkole będą miały możliwość zetknąć się ze ślōnskōm gŏdkōm, ale też z górnośląskimi zwyczajami, naszą muzyką i twórczością literacką. To kolejny krok promujący górnośląską tożsamość od witaczy po ślōnsku, sprowadzeniu przez nas Super Hanysa do Chorzowa po Dziyń Ślōnski Fany czy promocję akcji Gŏdōmy po ślōnsku. Bardzo cieszy nas zrozumienie, z jakim do naszych pomysłów podchodzą władze miasta. Tym bardziej, że w większości przypadków to my sami je finansujemy. Podobnie jest też z zapowiadaną już przeze mnie akcją wycinania samosiejek z przepięknego zabytkowego budynku, który obecnie zajmuje poczta polska. Otrzymaliśmy już stosowne zezwolenia i pod koniec września lub też na początku października będziemy usuwać z dachu budynku poczty nie samosiejki, ale właściwie już drzewa.

Ratusz Hajducki miejski ?

 

Ze spraw bieżących wspólnie z koleżanką Izabelą Nowak przekazaliśmy prezydentowi miasta propozycje do budżetu  na rok 2018. Na liście znajdują się propozycje dla wszystkich dzielnic, część z nich pokrywa się z naszym programem wyborczym, część to propozycje nowe, o których szczegółowo będziecie mogli Państwo przeczytać na naszej stronie internetowej www.chorzow.autonomia.pl.

Na koniec chciałem przekazać dobrą informację chyba dla wszystkich mieszkańców naszego miasta, a na pewno dla zamieszkujących Hajduki Wielkie. Prawdopodobnie miasto przejmie Hajducki Ratusz! Stosowna uchwała została przyjęta na sierpniowej sesji rady miasta. Koszt związany z przejęciem tego obiektu to 2,4 ml zł plus dwie nieruchomości zlokalizowane przy ulicy Stefana Batorego. Mając świadomość, od jak dawna ta sprawa bulwersuje mieszkańców, sposób, w jaki budynek został oddany i stan, w jakim się obecnie znajduje, będziemy monitorować i informować na bieżąco, co dzieje się w tej kwestii. Obecna nasza wiedza jest taka, że właścicielem budynku jest Olaf Gruszka i ,że jest propozycja prezydenta, by w tym budynku zafunkcjonowała siedziba Metropolii. Pożyjemy, zobaczymy. Oby ten Hajducki Ratusz odzyskał dawny blask. Tego wszyscy sobie życzymy.

Krzysztof Szulc

Stanowisko RAŚ w sprawie referendum w Katalonii

Stanowisko Zarządu Ruchu Autonomii Śląska w sprawie referendum niepodległościowego w Katalonii

Katalonia potrzebuje Europy, Europa potrzebuje Katalonii
Referendum niepodległościowe, przeprowadzone 1 października 2017 roku, stanowi konsekwencję rozczarowania części katalońskiej społeczności ograniczeniami regionalnej autonomii i demonstrowanego przez rząd w Madrycie braku woli dialogu. Inaczej niż Kraj Basków, korzystający z daleko idącej finansowej niezależności od władz centralnych, Katalonia pozbawiona została instrumentów łagodzenia skutków kryzysu ekonomicznego. W efekcie mieszkańcy regionu winą za jego przebieg i skalę obarczyli Madryt, co spowodowało wzrost nastrojów niepodległościowych.
Hiszpański rząd na próbę realizowania prawa do samostanowienia przez społeczność katalońską w drodze demokratycznego głosowania zastosował wobec niej szereg represji niedopuszczalnych we współczesnych państwach demokratycznych. Wysłanie do regionu sił policyjnych potwierdza brak woli dialogu i wejście na drogę konfrontacji. Świat obiegły zdjęcia starć na ulicach katalońskich miast. Obrazy te długo budzić będą emocje, utrudniając porozumienie między stronami sporu. Powstrzymanie eskalacji konfliktu nie wydaje się możliwe bez ingerencji międzynarodowej.
Przykład emancypujących się regionów Królestwa Hiszpanii pokazuje, że decentralizacja to proces, który winien postępować w miarę wzrostu możliwości i aspiracji regionalnych społeczności. Szersza autonomia Kraju Basków pozwoliła nie tylko skuteczniej rozwiązywać problemy ekonomiczne, ale także zamknąć mroczny rozdział, jakim był terroryzm ETA. Nie przez przypadek dziś miejscem konfrontacji jest zależna finansowo od władz centralnych Katalonia. Pat w relacjach między Barceloną a Madrytem dowodzi, że sporów między państwami Unii Europejskiej a zbuntowanymi prowincjami nie można traktować jako wewnętrznej sprawy tych państw, narażonych na pokusę użycia siły wobec swych obywateli. Wspólnota europejska powinna wypracować zasady i procedury rozwiązywania podobnych konfliktów. Jej obojętność wobec siłowego tłumienia dążeń Katalończyków do samostanowienia odbierana będzie jako wyraz słabości i pogłębi kryzys zaufania wielu Europejczyków do instytucji unijnych.
Od władz Rzeczypospolitej Polskiej oczekujemy, że wobec zaistniałego konfliktu twardo staną w obronie zasad demokracji, stanowiących jeden z fundamentów Unii Europejskiej.
Zarząd Ruchu Autonomii Śląska
Katowice, 1.10.2017 r.

Dołącz do nas na Facebooku